Wieniec drożdżowy z orzechami na sześć rąk

Znalazłam na "Moje wypieki" bardzo fajny przepis na drożdżowy wieniec. Niestety, nie znalazłam orzechów pekan, dlatego zastąpiłam je orzechami włoskimi, zmodyfikowałam nieco przepis na ciasto drożdżowe oraz na nadzienie. Ale za pierwotny wzór posłużył mi przepis z linku. 
Dlaczego na sześć rąk? bo pomagały mi dzieciaki :) pewnie dlatego wyszedł taaaaki pyszny.



Potrzebujemy:

Ciasto:

około 5,5 szklanek mąki pszennej (tortowa typ 450 jest też dobra ale trzeba użyć ciut więcej)
1,5 szklanki letniego mleka
120 g masła
1/3 szklanki cukru (można dać mniej lub więcej - zależy jak kto lubi)
cukier waniliowy
2 jaja
1 żółtko
szczypta soli
1/4 kostki drożdży świeżych (25g)

Nadzienie:
opakowanie orzechów włoskich (200 g )
pół szklanki miodu
cukier miałki do wypieków (około 1/4 szklanki)
1 duża łyżka cynamonu; 

Lukier:
sok z jednej dużej cytryny
cukier puder

Ciasto:

Ciasto zaczynam od rozrobienia zaczynu- drożdże gniotę wraz z cukrem i mąką (po łyżce) na jednolitą w miarę masę, zalewam ciepłym mlekiem, tak aby zakrywało drożdże ok 2 cm. Następnie wszystko razem mieszam i odstawiam w ciepłe miejsce. W misce mieszam pozostałe składniki sypkie- przesianą mąkę, cukier, cukier waniliowy, sól. Masło rozpuszczam w rondelku i zostawiam do ostygnięcia. Kiedy zaczyn jest już gotowy wlewam do mąki masło, ciepłe mleko i jaja oraz zaczyn. Wszystko wyrabiam na jednolitą gładką masę. Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie podsypuję dotąd mąką, aż będzie odchodziło od palców. Wyrobione ciasto odstawiam przykryte ścierką do wyrośnięcia. 

Nadzienie:

Opakowanie orzechów włoskich wkładam do foliowej torebki i tłuczkiem do mięsa rozdrabniam na mniejsze cząstki - można w malakserze, ale ja nie chciałam zrobić z nich miazgi. Następnie rozdrobnione orzechy mieszam z cukrem i cynamonem i zalewam miodem. Wszystko w keksówce ląduje na 2 minuty do piekarnika z termoobiegiem na 190 stopni. NIE DŁUŻEJ!!! bo zrobi nam się zamiast chrupkich orzechów baton. Po tym czasie wyjmuję orzechy i rozkładam na papierze do pieczenia.


Zawijanie
Po wyrośnięciu ciasta wykładam je na stolnicę, jest tak plastyczne, że nawet nie trzeba go wałkować- można wygnieść je na kształt stolnicy palcami. Rozwałkowane ciasto posmarowałam miodem, następnie rozkładam na nim orzechy. Potem zawijam ciasto jak na roladę. sklejam z jednej strony. Ostrym nożem przekroiłam na pół roladę, zostawiając od góry jakieś 5 cm. Roladę zaplotłam jak warkocz i zawinęłam w okrąg. Przełożyłam do formy do bab i odstawiłam do wyrośnięcia na 20 minut.  Następnym razem wieniec wyłożę na płaską blachę, wtedy będzie widoczna jego struktura wraz z pęknięciami. 

Ciasto wstawiam do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na około godzinę, po 45 minutach trzeba sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest już dobre. Jeśli na patyczku nie ma surowego ciasta możemy je śmiało wyjmować z pieca.

Po ostygnięciu polewamy lukrem bądź tylko posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!!! 




















a że ugniotłam więcej drożdżowego to i chałki dwie powstały....




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"