Grillowana kapusta

Zainspirowana wpisem na blogu Z pamiętnika piekarnika o grillowanej kapuście postanowiłam, że muszę jej spróbować.
Niestety młoda kapusta zaczyna już być "zbita". Wybrałam wprawdzie najmniejszą z możliwych główkę i najlżejszą, ale i tak według mnie grillować powinno się taką kapustę z pierwszych, luźnych główek.


Zmodyfikowałam też nieco przepis. Zamiast oleju rzepakowego użyłam oliwy z orzechów. W winegrecie też rzepakowy zamieniłam na orzechowy, a dodatkowo zamiast miodu użyłam syropu klonowego i do mięty dodałam szałwii. Jeszcze jedna modyfikacja - kapustę po grillowaniu posmarowałam zblendowanym ananasem z odrobiną octu balsamicznego i dopiero polałam winegretem.

Kapustę grillowałam w piekarniku i czas grillowania wydłużył się do ponad pół godziny - do uzyskania miękkości liści.
Smak, tak jak napisała autorka bloga "Z pamiętnika piekarnika" jest ciekawy i inny. Ale chyba niekoniecznie wszystkim będzie smakował. Osobiście uwielbiam wszelkie nowe połączenia smakowe - więc oceniam wartości smakowe na 4+ ;)

A tak wyglądała moja grillowanka:




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"