o jedzeniu na różowo....

Dziś będzie na różowo....ukłon w stronę mojej "niemieckiej" koleżanki Grażyny, która jest miłośniczką różu...i czasem jakiś mój przepis jej podpasuje.

Chłodnik na upalne dni.

Składniki:
botwinka (lub buraki) gotowana;
pęczek rzodkiewek;
papryka;
ogórek;
cebula;
czosnek;
koper;
mięta;
jajka na twardo;
jogurt;
maślanka/bądź kefir
sól i pieprz do smaku, odrobina cukru i cytryny...



Wszystkie składniki warzywne pokroiłam w dość dużą kostkę, oprócz cebuli i czosnku- te posiekałam drobno, miętę porwałam na małe cząstki, żeby nie traciła aromatu przy siekaniu. Wymieszałam wszystko dodałam jogurt pomieszany z kefirem, doprawiłam do smaku i odstawiłam na godzinę do lodówki. Po wlaniu do miseczek,do każdej z nich dodałam jajko pokrojone na ćwiartki. Idealna zupa na upały (jeśli ktoś nie lubi przeszkód w zupie, całość można zmiksować).
Smacznego.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"fejsbukowi /wirtualni/ przyjaciele"

...koniec roku...