o prostocie..."zrządzania"

Najfajniejsze są rzeczy, które nie wymagaja od nas zbyt wielu nakładów. Tak jest też z przygotowaniem jedzenia. Sporadycznie z braku czasu i ochoty, jest coś na raz, dwa, trzy.


Czyli: ziemniak w mundurku, schab z grilla, bakłażan i cukinia z patelni i sos z twarogu, jogurtu, kopru i mięty. 

Bez wątpienia - kocham jeść... a co się z tym wiąże - wyglądam na taką, co kocha jeść ;)








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"