Oskar

Wczoraj za Tęczowy Most odszedł Oskar.....
smutno nam.....

....nikt dziś rano nie pchał pyska na kolana przy jedzeniu śniadania, nikt nie czekał na mnie na środku drogi, jak wracałam z pracy...nikt nie robił mi sarenek i nie szczekał na samochód...nikt  nie wpadł z prędkością światła na górę gotów iść na spacer, kiedy wzięłam aparat do ręki....nikt nie spojrzał na mnie tymi miodowymi, śmiejącymi się ślepiami, kiedy pomyślałam, no Rudzielcu czas na michę....

Żegnaj Psie Serce.... <3












Komentarze

  1. Edyś każdy żal jest inny, ale mniej więcej wiem co czujesz. 2,5 roku temu podobny smutek i u nas zawitał. Bardzo, bardzo mi przykro.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochany psiak ;((. Smutno nam. Ale jak to powiedziała Gabriela - ".. teraz Oskarek bawi się z Korą w niebie i biegają sobie i nic ich już nie boli.."

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

dziękuję za dodanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

"fejsbukowi /wirtualni/ przyjaciele"

...koniec roku...