Rzecz o marynowanej papryce.


Co zrobić, jeśli ktoś w sobotę obdaruje cię niespodziewanie "workiem" czerwono-żółtej papryki? najlepiej zamarynować w occie...na zimę jak znalazł.



Potrzebujemy (na 5 litrowych słoików):
-mięsistej papryki;
- 4 nieduże cebule;
- 6 ząbków czosnku (jeśli ktoś lubi)
Do zalewy:
- 2 szklanki octu spirytusowego (10%) - jabłkowy jest zbyt delikany;
- 8 szkalnek wody
- kilkanaście ziarenek gorczycy;
- kilka liści laurowych;
- kilka ziaren pieprzu;
-kilka ziaren ziela angielskiego
- 2 płaskie łyżki soli;
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżki miodu
- 2 łyżki oliwy z oliwek (lub oleju)


Paprykę dokładnie myjemy i kroimi na części. Można na ćwiartki, można na ósemki. Jak komu wygodniej.


Swoją kroiłam w grube paski.
Cebulę i czosnek kroimy w pióra i kładziemy na dno każdego słoika. Dokładamy paprykę.
W garnku gotujemy wodę z octem, dodając gorczycę, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, sól i cukier. Na końcu dodajemy miód.


Każdy słoik z papryką napełniamy GORĄCĄ zalewą.



Zakręcamy słoik i stawiamy na chwilę "do góry nogami"


Następnie słoiki trzeba zapasteryzować. UWAGA! ja wstawiam je na 15-20 minut do nagrzanego do ok. 120-130 stopni piekarnika! nie dłużej, bo papryka będzie zbyt miękka!


Po wyjęciu z piekarnika, znowu nasze słoiki leżakują przez 24 godziny do góry nogami.


Papryka w ten sposób zamarynowana jest słodko - kwaśna, bardzo chrupiąca i smaczna.


Komentarze

Prześlij komentarz

dziękuję za dodanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

"fejsbukowi /wirtualni/ przyjaciele"

...koniec roku...