ślimakowy schab


Kilogram schabu bez kości, tniemy na dość cienkie kotlety. Mięsa nie rozbijam tłuczkiem!!! nakłuwam specjalnym narzędziem do mięsa - wtedy nie są tak suche (taki rozbijak! Kotlety obtaczamy w ziołach, soli, pieprzu i oleju i odstawiamy na 2-3 godziny do lodówki. Potem kroimy je na paski o szerokości ok 1 cm i robiąc "ślimaki" nadziewamy na patyki od szaszłyków. Oczywiście szaszłyki są przygotowane typowo na grilla, ale kiedy pogoda nas nie rozpieszcza, a nawet dobija deszczem...można je upiec na złoto, na suchej patelni grillowej.


Oto moje ślimaki:



 A to ślimaki w towarzystwie ćwiartek podłużnych pomidorów i "makaronu" ze świeżej cukinii, skropionych cytryną, oliwą z oliwek, posypanych solą i pieprzem.

Komentarze

Prześlij komentarz

dziękuję za dodanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"