domowy sękacz

Ostatnio na stronie pokochaj Mazury znalazłam przepis na sękacz (chociaż zdecydowanie kojarzy mi się on z Podlasiem niż z Mazurami). A że jestem łasuchem i ciasta uwielbiam...to oczywiście musiałam zrobić :) niestety nie miałam pod ręką rumu, więc...zastąpiłam do whisky. Następnym razem, dodam ciut więcej masła, bo według mnie ciasto jest zbyt puszyste.
Ale ogólnie sękacz wyszedł super. Na nieszczęście moje spalił się wcześniej grill w kuchni i opiekałam go na termoobiegu, więc słoje sękaczowe są niezbyt wyraźne. Jednak...i tak warto :)
A oto on w szybkim kolażu



 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"