Baby dwie, baby dwie rosną już pod pierzyną...łapią smak (pulchne baby dwie)

Święta w naszej tradycji są zwykle napuszone i poważne...nawet kolędy muszą być poważne..
Ale, ale - w każdej regule są wyjątki...
więc u mnie ten wyjątek-  Maryla Rodowicz i piękna kolęda - wesoła i taka, że nogi same chodzą do tańca...
lub ukochana kolęda naszej Gabrysi świeć gwiazdeczko świeć.

A dla mnie święta to przede wszystkim światło. Każde...
Chyba każdy, kto trochę fotografuje przyzna mi rację, że najpiękniejszy to czas dla "światła".












Zapraszam na wycieczkę po czasie "światła"....





 Prezenty już czekają...z niecierpliwością.....







A na koniec najpiękniejsza piosenka świąteczna, moich ukochanych Czerwonych Gitar.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"fejsbukowi /wirtualni/ przyjaciele"

...koniec roku...