...bo czasem musi być niezdrowo...

Dziś na obiad zaplanowałam makaron z sosem pomidorowym. Ale, jako że pomidory same wyparowały z lodówki nie wiedzieć kiedy, sos pomidorowy trzeba było zamienić czymś innym. W lodówce znalazłam śmietanę 30% i pierś z kurczaka. I tak oto powstał makaron z kurczakiem w sosie śmietanowym z migdałami.




Ale od początku. 
Pierś z kurczaka pokroiłam w grube paski, posypałam solą, curry, pieprzem i słodką papryką, dodałam łyżkę oleju i wstawiłam na 10 minut do lodówki. W tym czasie posiekałam drobniutko cebulę i ząbek czosnku. Zeszkliłam na patelni (olej z dodatkiem masła). Do cebuli dodałam mięso i przesmażyłam do złocistego koloru. Następnie zalałam śmietaną 30% i zagotowałam. Sos zagęściłam odrobiną mąki kukurydzianej, dodałam dużą garść migdałów i łyżkę suszonej bazylii. W tym czasie ugotowałam razowy makaron. Sos poddusiłam do uzyskania kremowej konsystencji. Makaron po wyjęciu na talerz polałam sosem, posypałam dość mocno płatkami migdałów, suszonymi nagietkami  i świeżo zmielonym kolorowym pieprzem. I oto uczta na pochmurny dzień....absolutnie ciężka, absolutnie niezdrowa i absolutnie przepyszna....:)




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"