Dobroci i .....

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego wszystkim wkoło życzymy "wesołych świąt"? Tak na odczepnego, wszystkim to samo, bo tak wypada. Życzenia świąteczne, to coś co powinno płynąć z głębi serca. Często jednak idąc na skróty życzymy sobie jedynie- zdrowych, pogodnych i wesołych. 
Teraz kiedy papierowe kartki odchodzą do lamusa, nastała era smsów, mmsów, maili, skype wysyłamy gotowe kartkożyczenia - najlepiej z funkcją- do wielu. Powiem szczerze - na czas świąt, a sylwestra i Nowego Roku zwłaszcza, staram się nie zaglądać w ogóle do telefonu, bo jak widzę "choinki do nieba, śniegu po pachy, smacznej kiełbachy itd" i w szczegółach wyświetla mi się dodatkowych 30 numerów, które otrzymały te życzenia to robi się słabo...więc z góry przepraszam, jeśli komuś nie napiszę w odpowiedzi zwrotnej jakiegoś wierszyka, a jedynie "dziękuję i nawzajem".
Z roku na rok święta tracą swoją magiczność w tym naszym zabieganym świecie, nastawionym na zysk i pieniądz, a coraz mniej na drugiego człowieka...a tak niewiele trzeba, żeby na te dwa dni było miło i przyjemnie...

W tym roku wszystkim przyjaciołom, znajomym i nieznajomym życzę:
- abyście nie byli sami, a przede wszystkim samotni w te święta;
- abyście mogli spojrzeć w oczy bez cienia wątpliwości tym, których kochacie;
- abyście zasiedli razem przy stole (kominku, salonie) i cieszyli się z bycia razem;
- aby był to czas bez pośpiechu;
- abyście nie zapomnieli o tych, którzy są daleko (lub zupełnie blisko),a z różnych powodów tego dnia nie ma ich z nami;
- abyście pamiętali o nakryciu dla wędrowca;
- tym, którzy ciągle szukają i wątpią, podjęcia w końcu decyzji i nie zostawiania spraw swojemu biegowi, same się nie załatwią....
I wszystkim magii -  nie tylko od święta...




A moja choinka w tym roku wyjątkowo nie jest "utkana z bombek", pachnie piernikami...oprócz pierników wiszą na niej cukierki i kolorowe lampki oraz kilka czerwonych łańcuchów- nic więcej. W całym pokoju pachnie piernikami...magicznych świąt....


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"