Po trupach do....czyli zakupy w Lidlu cz. II

Kiedyś pisałam tu o wyścigach do zakupu bluzek w Lidlu. Minęło kilka tygodni. Szaleństwo bluzkowe, ubraniowo-dzieciakowe, ba nawet bieliźniane, ludziom powoli przeszło...


Ale, ale....
Nastała nowa era...
ERA WALKI O POŚCIEL!

printscreen z lidl.pl



Schemat "walki o pościel" jest dokładnie taki sam jak walki o bluzki:
7:45 - ogonek przed sklepem;
8:00 - otwarcie sklepu i wyścig szczurów (prawie jak boxing day i otwarcie Harrods'a 27 grudnia)
8:01 - wyrywanie jedni drugim pościeli z rąk;
8:03 - pakowanie po 10 kompletów pościeli do wózka;
8:05 - kolejka do kasy;
8:20 - szczęśliwi posiadacze 10 kompletów pościeli wychodzą ze sklepu....

I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tą samą pościel, wcale niezłą gatunkowo, potem można kupić na pobliskim rynku... TYLE, ŻE DWA RAZY DROŻSZĄ...

Następny "boxing day of Lidl" już 2 stycznia!!!!! pamiętajcie koniecznie... ;)

Aha...niestety o 14.30 już raczej nie można zakupić pościeli, a jeśli jakiś komplet się znajdzie, to można spokojnie zaliczyć do kategorii małych cudów.


Komentarze

Prześlij komentarz

dziękuję za dodanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"