Posty

Wyświetlanie postów z 2014

77

Obraz
                         W zeszłym roku nie było podsumowań. W tym roku też nie będzie.

Chciałabym, właściwie życzę sobie i Wam, 
                                    by nadchodzący był lepszy od mijającego. 
                                          I żeby zdrowie nie zepsuło się bardziej. 


                                                     I żeby(ś) był.......Naj(lepszy).

                                                                     2015.




76

Obraz
Moje kulinarne szaleństwa 2014 kończę zielonym jak las i ogry ciastem. Wiadomo, że jestem dziewczyna leśną, więc przepis jak najbardziej dla mnie.. Żeby nie kopiować, w linku przepis na leśny mech


A to moje leśne ciacho:




75

Obraz
Świątecznie i.....zimowo! tak..spadł śnieg.

ej ty z aparatem - wyjdziesz z tego domu czy nie? długo mamy czekać????





I na koniec autorka bloga w zimowej odsłonie ;)



74.

Obraz
Koloryt świąt....przy stole...






A za oknem niestety tak:


73

Obraz
PIERNICZKI


Czas jaki mamy, każdy widzi. Wypieki, wypieki....
Czas pachnących kuchni....
Moja serdeczna koleżanka, znakomita krakowska aktorka Ola Godlewska (Teatr Bagatela) podzieliła się ze mną świetnym przepisem na pierniczki. Jest niezwykle łatwy i chyba nie ma osoby, której te pierniczki nie wyszły.

Składniki (na około 4 duże blachy pierników):
pół kilograma mąki;
20 dag cukru pudru (dałam taką ilość na kilogram mąki)
20 dag miodu
12 dag masła (dałam 40 dag na kg mąki- są bardziej kruche)
1 jajo (JEŚLI CIASTO BĘDZIE ZBYT GĘSTE 2 JAJA)
1 łyżeczka sody oczyszczonej;
opakowanie przyprawy korzennej (można zrobić samemu - wszystkie składniki - kardamon, goździki, cynamon, kolendrę,imbir, ziele angielskie, gałkę muszkatołową, anyż, pieprz kolorowy - mielimy w moździerzu lub młynku i mamy przyprawę).

I teraz są dwie drogi - albo wkładamy do maszyny i czekamy aż nam zrobi ciasto, albo sami (własnymi rękami) wygniatamy. Robiłam pierniki z kilograma. Po 5 minutach ugniatania pożałowałam, że jednak n…

72.

Obraz
Pomysły na ozdoby świąteczne:

suszone bombki z pomarańczy 



Stroik z szyszek i światełek




Zawieszki z cynamonu oraz łańcuch ze sznurka jutowego z kokardkami



ciąg dalszy nastąpi...

71.

Obraz
16 długich dni nie było słońca...

Dziś wyszło zza mgły. Temperatura wprawdzie spadła do -6 stopni Celsjusza, ale w końcu te niskie chmurzyska poszły sobie. Z krótkiego spaceru przytargałam kilka fotografii :)

zapraszam po więcej :

70

Obraz
Zimowa jesień...

Pomimo choroby poszłam na chwilę w las. Magicy od pogody przewidują, że w tym roku nie zaznamy zimy, więc może to jedyna szansa na śnieżne foty była?



69.

Obraz
Kocham...słotną jesień....
ona pachnie inaczej...intensywniej. Ma wiele odcieni pięknej szarości. I jest...inna.



68.

Obraz
Listopad to czas, kiedy jesień wcześnie chodzi spać, miewa pochmurne oblicze i zamglone myśli...ale kocham go za tą zmienność nastrojów i takie obrazki:




67

Obraz
listopadowe szlajanki :))

66.

Obraz
jeszcze o jesiennych, mazurskich drogach....


65.

Obraz
Jeszcze raz kolorowo...jesiennie,,,,


64.

Obraz
Drogi i bezdroża mazurskiej jesieni


63.

Obraz
Jesiennią, jesienią.....kolorową jesienią....



62.

Obraz
Zapiekanka bakłażanowa.

Składniki:
bakłażan
papryka
pomidory
cebula
czosnek
pierś z kurczaka
4 figi
ser
sól, przyprawy

Bakłażan i paprykę pokroić w paski. Poddusić lekko na oleju. Przełożyć do naczynia żaroodpornego. Pierś z kurczaka pokroić w paski, przyprawić papryką, solą, pieprzem. Usmażyć na oleju. Paski mięsa poukładać na warzywach. Wszystko zalać wcześniej przygotowanym sosem pomidorowym. Sos pomidorowy: pomidory (3-4 sztuki) obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Przesmażyć cebulę i czosnek. Dodać pomidory i udusić.  Na wszystko położyć pokrojone w plastry figi i posypać serem (u mnie mozarella). Wstawić na 30 minut do piekarnika (175 stopni). Zapiekankę można jeść bez dodatków. Ale idealnie smakuje z razowym makaronem, polanym sosem pomidorowym i z łyżką hummusu.
Oto foto krok po kroku ;)

61

Obraz
jesień?
wszędzie zaczyna dominować kolor słońca.

60.

Obraz
WALKA O KURTKI.
Obiecuję samej sobie, że przy najbliższej okazji "promocji" w lidlu wybiorę się tam i nagram filmik. 
Dziś rzucili kurtki. 
Dla dorosłych i dzieci. 
Fajne, bo wypróbowane.  Takie:

(screen z lidl.pl)
I tak sobie myślę, czy warto za 59 zł robić z siebie pośmiewisko.  Stać w kolejce od 7.30, kiedy sklep otwierają o 8. Biec w szaleńczym pędzie do wózków na koniec sklepu i walczyć o durne kurtki. Teraz, kiedy w każdym sklepie sportowym można kupić podobne kurtki, za podobna cenę. Ale cóż- fajnie jak połowa 25-cio tysięcznego miasta jest tak samo ubrana. (pewnie w całej Polsce wygląda to tak samo)


O walce w lidlu możnaby pisać średnio raz na tydzień, pisałam o tym tu: walka o ciuchy dla dzieci walka o crocsy walka o pościel walka o bluzki

59

Obraz
Przegapiliście wczorajszą walkę o ramoneski w lidlu? 

Niczym się nie przejmujcie. Już w najbliższy poniedziałek przewiduję kolejną walkę. Tym razem nieco bardziej krwawą, bo matki POTRAFIĄ...
Bowiem w poniedziałek...!!!! TAK!!! już w ten poniedziałek! 25 sierpnia!  CIUCHY DLA DZIECI..!

A ja znów nie zobaczę walki....

(screen ze strony lidl.pl)

58.

Obraz
Mikołajki cz. III

W Mikołajkach można robić tysiące zdjęć. Każde coś innego opowie. Dopiero przeglądając je na komputerze, można zauważyć fajne "strzały", czasem znajome twarze, dziwne szczegóły.



 A tu ustrzeliłam zaprzyjaźnioną jaskółkę z Przystani Jaskółka
 Resztę zdjęć, ze względu na ich ilość, ułożyłam w kolaże.

57.

Obraz
Mikołajki cz. II

Mikołajki to nie tylko woda, wiatr, kapitanat, jachty i tłumy ludzi. To także, jak na miejscowość turystyczną przystało, całe stoiska z kolorowymi "nieprzydasiami". 
Tony magnesów, żaglóweczek, plastikowych ryb, koralików imitujących prawdziwe kamienie, marynarskie ciuchy dla bobasa i starszych.
Ale pomimo całej kiczowatości, fajnie jest pochodzić po tych kolorowych straganach...taka namiastka odpoczynku, nic-nie-muszenia. 
Tylko straganu z "oscypkami" się nie spodziewałam. Jednak i tu już dotarł.


56.

Obraz
Mikołajki cz. I
Jak to zwykle bywa, Mikołajki przywitały mnie pięknym słońcem, żeby po chwili...lunąć deszczem, gradem i przytupnąć burzą...ale nie poddałam się..:) Dawno tylu ludzi w porcie nie widziałam, tym bardziej, że sezon już się kończy. 

55.

Obraz
Nadziewany bakłażan.

bakłażan;
jeden pomidor;
mięso (u mnie pierś z kurczaka drobno posiekana)
cebula dymka
ząbek czosnku;
komosa ryżowa (3 łyżki)
1 jajko;

Komosę ryżową przelać na sitku gorącą wodą, wsypać na osolony wrzątek i gotować na wolnym ogniu ok. 20-25 minut (można też: ryż, kaszę jaglaną - co kto lubi). W międzyczasie nagrzać piekarnik do 200 stopni i upiec w nim bakłażana. Uprzednio przekroić go na połowę i pokroić miąższ w szachownicę (żeby nie przeciąć skórki), polać oliwą (u mnie z pestek dyni-stąd ciemny kolor), posolić, popieprzyć i włożyć do piekarnika do zmięknięcia. Upieczonego bakłażana wyłyżeczkować z miąższu (ja odcedziłam na sicie i dodałam do farszu).
Farsz:
cebulę dymkę pokroić drobniutko z czosnkiem i przesmażyć na oliwie, dodać mięso (sól, pieprz, papryka słodka), przesmażyć.

54.

Obraz
Na Warmii też jest pięknie :)