27.

Gram w kolory....


Nie oszukujmy się, nie zawsze jest czas, żeby wszystko zrobić samemu od podstaw. No chyba, że najzwyczajniej w świecie nie pracuje się na etacie. Więc zwykle musi być "szybko, szybko" i smacznie. 
Dlatego też.....kupuję świeży makaron w Lidlu. Do tego robię szybkie pesto: blenduję liście bazylii, suszone pomidory, orzechy pini (lub inne), oliwę z oliwek, starty pazrmezan, 1/3 ząbku czosnku  sól i pieprz do smaku. Na patelnię wrzucam kawałki mięsa. Mięso marynuję w oleju z dodatkiem kurkumy, słodkiej i ostrej papryki, soli i pieprzu. Do smażenia używam oleju. Kiedy mięso lekko się zarumieni wlewam na patelnię 2 łyżki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy. Usmażone mięso ma fajny cytrusowy posmak. Ugotowany makaron mieszam z pesto, obok kładę kawałki mięsa i dekoruję świeżą bazylią. Smacznego.

#nie robię mydła z mydła # :P

Komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Edzik takie u Ciebie pyszności a ja nie mogę jeść makaronu :P
    Idę sobie aż zrobić ryż z kurczakiem i ananasem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuśka - ale są różne makarony, nawet ci, którzy nie mogą znajdą coś dla siebie :)

      Usuń
    2. Wiem, dlatego ja muszę sobie jakiś dobry znaleźć, ale tak żeby moje odchudzanie nie poszło na marne :P

      Usuń
  3. Właśnie z Majką postanowiłyśmy Cię kiedyś odwiedzić - w celach kulinarnych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Maja powiedziała - "chcę to zjeść"

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

dziękuję za dodanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"