53.

Wieczór z mazurskiego życia....

       sąsiedzko-sąsiedzki podwieczorek na pomoście ;)
          przy takich okolicznościach przyrody.....
             ...... ryby też nie będą "podwieczorkowo" poszkodowane...
          ...chociaż ich "wielkość" czasem pozostawia wiele do życzenia.
        I siądzie taki wędkarz i zastanowi się nad życiem....
        .......będąc świadkiem pięknych zachodów słońca....
      ...i kolejnych wędkarzy......
        ...i słońca zachodzącego....
      Aż w końcu trzeba powiedzieć słońcu: dobranoc, do następnego wschodu.....
                a na koniec nieodłączny rekwizyt na mazurskich nadjeziornych stołach....spray na komary...

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"