57.

Mikołajki cz. II

Mikołajki to nie tylko woda, wiatr, kapitanat, jachty i tłumy ludzi. To także, jak na miejscowość turystyczną przystało, całe stoiska z kolorowymi "nieprzydasiami". 
Tony magnesów, żaglóweczek, plastikowych ryb, koralików imitujących prawdziwe kamienie, marynarskie ciuchy dla bobasa i starszych.
Ale pomimo całej kiczowatości, fajnie jest pochodzić po tych kolorowych straganach...taka namiastka odpoczynku, nic-nie-muszenia. 
Tylko straganu z "oscypkami" się nie spodziewałam. Jednak i tu już dotarł.







































Popularne posty z tego bloga

"fejsbukowi /wirtualni/ przyjaciele"

...koniec roku...