Moje magiczne Mazury

Lubię tą cienką granicę pomiędzy latem a jesienią. 
Przedjesień. 
Kiedy słońce najpiękniej maluje krajobrazy o świcie lub tuż przed zachodem.
Kiedy mgła dodaje szczyptę tajemniczości do każdego poranka.
Kiedy jest czarownicowato i bajecznie....
Zobaczcie sami:














Komentarze

Prześlij komentarz

dziękuję za dodanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"