Tatry część I

TATRY

Zaplanowane od czerwca. 
Wyczekane. 
Wymarzona pogoda. 
Tydzień z dala od wszystkiego. 
Nigdy tak często nie sprawdzałam prognozy pogody. Jechałam i byłam pewna, że tym razem zrobię takie foty o jakich od dawna marzę. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że uda się. 
Druga połowa września, a pogoda iście letnia. Turystów...o turystach jeszcze będzie w osobnym poście.

Niestety wykresy pogodowe w czwartek zaczęły wariować i już byłam pewna, że mam najwyżej półtora dnia na zrobienie jakichkolwiek zdjęć. No cóż. Tym razem się nie uda - pomyślałam. I niestety miałam rację. 

Ale zobaczcie sami - czy nawet dla tej namiastki nie warto było pojechać na drugi koniec Polski?

















Komentarze

  1. Za nic na świecie,to dla innych!!! Zdjęcia jak zawsze fenomenalne!!! 📚📚😱😭 czyli dochtorka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mało fenomenalne, bo światło nie takie ;) ale.....warto było dla wszystkiego innego :)

      Usuń

Prześlij komentarz

dziękuję za dodanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"