Toskania (cz. II) - targ w Figline Valdarno

Kolejna odsłona Toskanii- targ w Figline Valdarno. 

Rankiem we wtorek (no załóżmy, że to był ranek) pojechałyśmy na targ do pobliskiego miasteczka Figline. Większość centrów miast i miasteczek było kiedyś ogrodzone wysokim murem. W Figline również jest taki mur. Za murem, w plątaninie wąskich, uroczych  uliczek naszym oczom ukazał się włoski targ. Czego na nim nie było...owoce, warzywa, sery, szynki (całe świniaki też!), wina, miody, buty, obrusy, ciuchy i....mnóstwo ludzi. Widziałam już podobne targi w Niemczech, Francji, Szwajcarii i Szkocji, ale ten włoski był wyjątkowy. Gwar, śmiech, rozmowy. Nikt nie śpieszył się. Każdy miał chwilę, by porozmawiać z drugim człowiekiem. A jeśli już szłaś z psem, to taka uprzejma wymiana zdań była obowiązkowa. Uśmiechy, życzliwe pozdrowienia. Zresztą zobaczcie sami, ale ostrzegam, że zdjęć pomimo wywalenia jakiś 2/3 i tak jest ogrom!
  

Mur wokół centrum Figline



Jedna z wielu urokliwych ulic.



Tu spędziłam najwięcej czasu, wiadomo czemu :D






My oczywiście też z psem ;)




Krzywa wieża  w Figline








Słodka cebula








Cały świniak - można zamówić kawałki pysznego mięsa w bułce. Z nadzieniem.

Przepyszne szynki długodojrzewające Prosciutto


Sardele 











Chianti - zagłębie winne.



Komentarze

  1. Oglądam i ciary po plecach chodzą. Za to pokochałam Włochów. Oni się nie spieszą. Oni celebryta każdą minutę życia, każde spotkanie... chciałabym tam żyć. Cudowny świat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybieram sie w sierpniu do Figline. Fajnie, ze trafilam na Twoj blog. Czekam na wiecej o tej czesci Toskani :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zobacz jak najwięcej Toskanii. Florencje! Małe wioseczki, wzgórza Chianti

      Usuń

Prześlij komentarz

dziękuję za dodanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"