Mazurskie morze czyli Śniardwy

A dziś krótka, choć w sumie długa, wycieczka dookoła mazurskiego morza czyli Śniardw. Ponad 80 kilometrów na rowerze i takie widoki jak z obrazka :)

moje uzależnienia - Klimt i kawa

Nowe Guty






Zwycięzca czyli ja :) po przejechaniu 85 km :)

a na sam koniec Bełdany....:)

Komentarze

  1. Ojjj ile to lat temu ja byłam ostatni raz na Mazurach?Chyba ponad 20 :(. Fajna podróz, chociaz ja rowerowa nie jestem. Cudne zdjecia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana ja Mazury mam każdego dnia, więc pewnie dlatego trochę ich niedoceniam :) a tej trasy inaczej niż rowerem się nie dało :) nawet samochód wszędzie nie wjedzie ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

dziękuję za dodanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

"fejsbukowi /wirtualni/ przyjaciele"

...koniec roku...