Świąteczno-noworoczny wpis

Zaniedbałam trochę bloga i coraz częściej przychylam się do myśli, że dobiegł jego kres.
Może wrócę pod innym tytułem i z innymi propozycjami. Ale póki co...

W nadchodzącym roku życzę Wam:
Żebyście spełniali się.
Znaleźli swoje miejsce na ziemi.
Byli wśród tych, których kochacie, lubicie...i którzy Was kochają.
Marzyli i spełniali swoje marzenia.
Zwolnili - pośpiech prowadzi donikąd.
Znaleźli czas dla siebie i bliskich.
Odcięli się od tych, którzy Was niszczą psychicznie i fizycznie.
Uporządkowali swoje życie.
A na koniec roku, mogli podziękować światu za wszystko dobre, co Was spotkało...
I żeby 2017 był lepszy od 2016, który dla większości moich znajomych był złym rokiem.

Do Siego!


PS. a ode mnie chciałabym szczególnie podziękować jednej, do niedawna bardzo bliskiej mi, osobie. 

Dziękuję, że nie ma cię już w moim życiu. Dzięki tobie wiem, czego w życiu nie chcę i czego mam się wystrzegać i przed kim uciekać, gdzie pieprz rośnie. Wiem, że twoje kłamstwa zniszczyły wiele osób, w tym również tobie skomplikowały świat. Zadufanie, pewność siebie w zakłamaniu, twoja ogromna nieuczciwość. Choć uważasz się za dobrego, to jesteś po prostu złym człowiekiem. Tak po ludzku złym. Człowiekiem, który depcze bez mrugnięcia okiem uczucia i życie innym.
Kto sieje wiatr, ten zbiera burze.
Tak łatwo było okłamać osoby bliskie tobie.
Nie raz, nie dwa - miliony razy.

Życzę ci, by ktoś równie mocno doświadczył ciebie. By pozwolił ci odczuć każdego dnia, że bawienie się życiem innych jest bardzo złym pomysłem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

...koniec roku...

Moja "adoptka"